czwartek, stycznia 11, 2007

i tak dalej

i nic ciekawego sie nie wydarzylo, i nic sie nie zamierza wydarzyc... no, poza praca, ale o tym mi sie nie chce gadac (tlumaczenie jakis spotkan, konferencji - bueeeee).

na szczescie jutro po pracy wyjezdzam! i jade bezposrednio na impreze do zagrzebia :) hihi

z zycia obyczajowego:
codziennie w pracy slysze okolo 200 razy: dzien dobry, jak sie masz? ilez mozna?!? za kazdym razem, kiedy ktos przyjdzie, slysze: dzien dobry, jak sie masz? za kazdym razem, kiedy gdzies pojde, slysze: dzien dobry, jak sie masz? grrrrrrr i co ja mam odpowiedziec? rano: yyy jestem niewyspany, w poludnie: chce mi sie siku, kolo 13: napilbym sie kawy, o 14:teraz do dupy, o 14:30: o dziekuje, juz lepiej! aaaaaaa spierdalaaaaac!!!!

rozmawialem dzis z jedna kolezanka z sarajeva. mieszka tu juz od 5 lat... potwierdzila moje obawy dotyczace bosniaczek... sa strasznie cieeezkie w obyciu :( ale jedno jest pewne! moja zona nie bedzie zadna bosniaczka!!!! hahaah

i boli mnie gardlo, shit!

Brak komentarzy: