dzien 5...
praca... yyy... nic nie mam do roboty... gazeta... yyy... w "jutarnjim liscie" przeczytalem, ze styczen to najgorszy miesiac w roku, bo po swietach, bo 31 dni, bo nie ma kasy itp. zaczalem sie zastanawiac, co za idiota pisze takie artykuly? jesli nie miales/as depresji - najlepszy sposob, by ja zdobyc :)
oczywiscie przeczytalem moj horoskop na dzisiaj :) przynjamniej jest ktos na swiecie, kto wie, co powinienem robic, czego unikac itp. tym razem mam unikac alkoholu, co w perspektywie mojego jutrzejszego wyjazdu do nowego sadu i belgradu jest dosyc dziwnym zbiegiem okolicznosci hehe
eeej cattivi, co sie z wami dzieje???
praca... yyy... nic nie mam do roboty... gazeta... yyy... w "jutarnjim liscie" przeczytalem, ze styczen to najgorszy miesiac w roku, bo po swietach, bo 31 dni, bo nie ma kasy itp. zaczalem sie zastanawiac, co za idiota pisze takie artykuly? jesli nie miales/as depresji - najlepszy sposob, by ja zdobyc :)
oczywiscie przeczytalem moj horoskop na dzisiaj :) przynjamniej jest ktos na swiecie, kto wie, co powinienem robic, czego unikac itp. tym razem mam unikac alkoholu, co w perspektywie mojego jutrzejszego wyjazdu do nowego sadu i belgradu jest dosyc dziwnym zbiegiem okolicznosci hehe
eeej cattivi, co sie z wami dzieje???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz