sobota, stycznia 27, 2007

Może to największe
wypowiada się milczeniem?
Jak kosmos?
słowo
to pozór?
próba uchwycenia
nieuchwyconego?

podejrzliwosć wobec słów
że stawiaja fałszywe drogowskazy
prowadzą w slepe zaułki

wodzą na pokuszenie

R.K.

1 komentarz:

Alice Cattiva pisze...

Nie mialabym tego komentowac, tylko ze mowi cala prawde. A jednoczesnie to tez sa slowa. Caly czas tylko slowa i nasze interpretacje tych slow.

Pasuje do tego, co wlasnie czytam: ze kazdy ma swoj swiat w glowie a ma tylko kilka slow, zeby wyjasnic swoje wyobrazenie tego swiata innym. W samym czasie slow tez nie sa dokladnie definiowanych. A jak wiec w ogole mozna sie do konca zrozumiec?