
Był moim autorytetem, od momentu, kiedy znalazłam na półce u taty zżółkniałe już książki z lat 70. o dalekim świecie. Zafascynował mnie! Na początku były to dla mnie książki, w których bardzo ciekawie opisywał historię, wydarzenia z przeszłości. Później, kiedy bardziej świadomie zaczęłam czytać jego historie odkryłam ich bogactwo. Przybliżał nam świat, który widzieliśmy w wiadomościach, taki nieludzki, on go uczłowieczał i próbował zrozumieć. Pierwszy raz widziałam go na spotkaniu we Wrocławiu i uderzyła mnie jego przeogromna wiedza i niesamowita skromność, on po prostu chciał się podzielić z wszystkimi tym, co widział, przeżył i myślał o świecie. Moją pamiątką z tego spotkania jest autograf w "Hebanie" napisany srebrnym długopisem...
Bardzo mocno wrył mi się w pamięć jego wykład o globalizacji w Muzeum Architektury we Wrocławiu, byłam zachwycona wszystkim, co mówił, jego wiedzą i niezgodą na taki świat. Odkryłam wtedy człowieka, który stał się dla mnie bardzo ważny, kształtował moje myślenie o świecie i, myślę, że to odkrycie sprawiło też, że zaczęłam takie właśnie studia. Decyzja, której nigdy nie żałowałam! Wtedy chciałam „zostać Kapuścińskim”, podróżować i uczłowieczyć stosunki międzynarodowe. To on zafascynował mnie Ameryką Łacińską i pokazał mi całe jej bogactwo..
Smutno mi teraz oglądać jego zdjęcie w czarno-białych kolorach i świadomość, że straciłam takiego wspaniałego nauczyciela...
..non omnis moria..z pewnością Mistrzu!
Szerokiej drogi..
„życie trwa
istniejemy“
Ryszard Kapuściński
Bardzo mocno wrył mi się w pamięć jego wykład o globalizacji w Muzeum Architektury we Wrocławiu, byłam zachwycona wszystkim, co mówił, jego wiedzą i niezgodą na taki świat. Odkryłam wtedy człowieka, który stał się dla mnie bardzo ważny, kształtował moje myślenie o świecie i, myślę, że to odkrycie sprawiło też, że zaczęłam takie właśnie studia. Decyzja, której nigdy nie żałowałam! Wtedy chciałam „zostać Kapuścińskim”, podróżować i uczłowieczyć stosunki międzynarodowe. To on zafascynował mnie Ameryką Łacińską i pokazał mi całe jej bogactwo..
Smutno mi teraz oglądać jego zdjęcie w czarno-białych kolorach i świadomość, że straciłam takiego wspaniałego nauczyciela...
..non omnis moria..z pewnością Mistrzu!
Szerokiej drogi..
„życie trwa
istniejemy“
Ryszard Kapuściński
4 komentarze:
Ciesze sie ze ON cie zainspirowal i ze dzieki jemu jestes troche (lub bardzo) jak jestes, bo tak my lubimy (kochamy)Agnieszke-Cattiva-Llorona. Dziekuje za ksiazke "Ten Inny",no i dla mnie juz zostalas "moja Kapuscinskim"!:))
Es que me he equivocado...
Gracias que sabes percebir todo esto en mi!!!
Me alegro que te haya gustado "Ten Inny", y que tal "Imperium"... ;-)
En mi estanteria hay mas libros suyos, ya sabes!
besitos
Prześlij komentarz