piątek, lutego 09, 2007

giuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu


mam juz dosyc! czuje sie osaczony... sam nie wiem, co sie dzieje... chcialbym pobyc choc przez chwile sam, nie gadac z nikim, nie odpowiadac na pytania, nie sluchac, nie myslec... 16 h na dobe obcuje z wlochami, mowie po wlosku, jem wloskie jedzenie, pije wloskie soki, wdycham wloskie powietrze, ogladam wloska telewizje, slucham wloskich piosenek etc. ja chce miec 5 minut spokoju! zeby posiedziec, pomyslec, poczytac, ponudzic sie samemuuuuuu....

bylem dzs w anconie! bardzo sympatyczne miasto:) wdychalem morskie powietrze zanieczyszczone spalinami, delektowalem sie anonimowoscia wielkich (duzych) miast, cieszylem sie z mozliwosci widzenia ludzi na ulicach... w malym miasteczku, jakim jest montegrnanaro, tego nie ma! sa tylko starzy ludzie i marokanczycy...
nawiasem mowiac europa zachodnia sie starzeje, europa umiera, europa weszla w slepa uliczke pogoni za pieniedzmi, wyksztalceniem... w polandowie tego jeszcze nie widac, ale tutaj przeraza brak dzieci na ulicach, mlodziezy w lokalach, staruszkowie w swoich klubach, gdzie graja w karty itp.

uciekam, bo zaczynam smecic... life is piece of shit!

1 komentarz:

Alice Cattiva pisze...

Suuuuuuuuuuuuuuuuuuu dai!

"Forza e coraggio che dopo aprile viene maggio!"
Tak się mówi we Włoszech.

.. widać, że Włosi są bardzo inteligentni kiedy chodzi o logice.