poniedziałek, lutego 05, 2007

montegranaro





mam nadzieje, ze uda mi sie opisac wszystko :)
allora, kilka slow o chorwacji:
z okna autobusu mialem okazje podziwiac cala wewnetrzna chorwacje od zagrzebia do dalmacji... nie ma tam nic :) jakies tam wioski, lasy, gorki, pagorki etc. nic specjalnego, nic ciekawego... zadar, z ktorego odplywal moj prom do ancony, troche mnie rozczarowal... niby nad morzem, niby turysci... ale w waskich uliczkach mozna poczuc zapach uryny, czasem zobaczyc sikajacego kolesia... moze dlatego, ze przyjechalem do zadaru w dniu, kiedy zaczynal sie karnawal?? beh...
ale samo miasto jest rewelacyjne!!! takie male, nadmorskie, wlosko-chorwackie miasteczko :) mialem wrazenie, ze jestem na wakacjach :) wciaz sie tak czuje :)
w zadrze poszedlem do fryzjera, by wybadac, jak sie tam mieszka etc. kobieta, ktora mnie strzygla miala jakies dziwne problemy z artykulacja... byla przeslodka hehehe wyglada na to, ze pociagaja mnie kobiety z wadami wymowy hehe

mniejsza z tym! WLOCHYYYY!!! rety, co za dziwny i zroznicowany kraj!!!! jestem w prowincji marche, ktora laczy w sobie wszelkie mozliwe krajobrazy. z jednej strony montegranaro mozna zobaczyc morze, a z drugiej apeniny... wokol miasta jest milion roznych pagorkow, na ktorych poprzysiadly sobie miasteczka, poniewaz kazde wieksze wzniesienie zakonczone jest miastem. centra miasteczek sa przewaznie sredniowieczne, co w praktyce oznacza tysiace waskich uliczek, mikroplace, koscioly, mury etc. jest przepieknieeeeee!!! miasta przypominaja mi bardziej dekoracje filmowe, niz miejsca, gdzie sie rodzi, zyje, umiera...
wloski mnie troche przeraza (szczegolnie lokalny diAlekt), ale powoli sie przyzwyczajam... na szczescie moge odpoczac od jezyka italow w domu:) poniewaz mieszkam u jednej chorwatki ze splitu :) jedynym problemem jest jej pies... trudno mi powiedziec, czy to pies... bo wazy 65 kg (kilka kilogramow mniej ode mnie!!!) i jest przeogromnyyyy!!! bardziej przypomina ciele niz psa heheeh slini sie, smierdzi, skacze na ludzi, ale generalnie jest nieszkodliwy :)

uciekam! trzymajcie sie!!!
p.s. zapomnialem napisac o Martinie :)

Brak komentarzy: