wtorek, kwietnia 17, 2007

z poczekalni montegranarianskiej

kolejne opoznienie... rozmowa z wczoraj przelozona na jutro, z dzis na jutro, z jutra na jutro, z jutra na jutro, z jutra na jutro... z kwietnia na maj, z maja na czerwiec...
czekaj! musisz sie uzbroic w cierpliwosc, spokojnie! jutro, wieczorem, kolo 18, zaraz, za chwile! miej cierpliwosc! dopiero jutro.... i tak w kolko! cierpliwosc, cierpliwosc, cierpliwosc... i zapomnienie.
FRUSTRACJA? nieeeeeee, wcale! ROZCZAROWANIE? nieeeeee, wcale!
a do tego wszystkiego przeklete sny i milczenie...
jestem zmeczony, mam burdel w glowie! zajebisty burdel!
grr :/


1 komentarz:

Alice Cattiva pisze...

Ahorita, ahorita.... we Wloszech jak w Meksyku.
TRSTRSTRSTRST ;)