czwartek, maja 03, 2007

sie zaczelo sie

cos w koncu zaczelo sie ukladac... miejmy nadzieje, ze wkrotce zmienie mieszkanie... na wlasne!!! no, wynajete, ale zawsze wlasne!
mam troche roboty....

p.s.
wzburzone nocne morze ma w sobie cos, co wypelnia mnie strachem. jak mojzesz jakis stoje na falochronie, obserwujac cofajacy sie bezksztalt. morze wyglada, jakby sie mialo zaraz rozstapic przede mna. unosi sie, zatrzymuje na moment i z impetem uderza o skaly... przechodza mnie dreszcze... chyba czas wracac do domu.

Brak komentarzy: