od samego rana bezksztaltna twarz neapoletanskiego golluma wykrzywia sie co jakis czas w lubieznym usmiechu, obnazajac dwa szeregi psujacych sie zebow, poniewaz jego mikroskopijny mozg rozpala do bialosci perspektywa zblizajacej sie nocy. usmiecha sie, mruga do mnie swoim brazowym okiem, wykonujac przy tym dziwne ruchy brudnymi rekami, i mowi: dzisiaj bedziemy ruchac, dzisiaj bedziemy ruchac, a za wszystko placi gino!
po czym wraca do pracy, by za kilka minut powtorzyc swoja mantre, by zapytac mnie: jestes gotowy? chce ci sie jebac? chce ci sie jebac?
noc
martwymi ulicami kluczymy po civitanovie w poszukiwaniu przybytku rozkoszy. gdzies w jakiejs bocznej uliczce niebieski neon wskazuje nam droge do night clubu X, przed ktorym co chwile parkuje jakies auto. z mercedesa wysiada wlasnie jakis bogaty wloski przyglup, sciagajac obraczke z palca serdecznego lewej dloni, wchodzi.
w polmroku przy stolikach siedza mlode dziewczyny i lakomym okiem lypia na wchodzacych potencjalnych klientow. preza sie jak kocice, eksponujac swoje biusty, zadzieraja do gory sukienki, obnazajac jedrne uda, kusza perspektywa cudownych rozkoszy.
stolik
wysoka brunetka ze smiesznym wschodnim akcentem lasi sie do nas, podnoszac swoja mini spodniczke, pokazuje koronkowa bielizne, mowi cos bez ladu i skladu w stanie lekkiego upojenia alkoholowego, po czym sprzedaje sie na straganie cielesnych rozkoszy za 500 e.
samochod
rosyjska kurwa siedzi obok mnie na tylnym siedzeniu i dobiera sie do golluma. robi mi sie niedobrze, kiedy lapie mnie za czlonka zaraz po tym, jak masowala neandertalskiego napoletanczyka. spoliczkowana moim spojrzeniem wraca do golluma, smiejac sie nienaturalnie, pusto, glucho.
dom
..... cdn
piątek, lipca 06, 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz