jak zwykle nie mam czasu na to, by podopisywac zakonczenia do starszych postow.
ani na opis neapolu, ale mysle, ze cos sie urodzi w przyszlym tygodniu ;)
wesele ok
neapol smierdzi
ja jestem zmeczony
i odliczm dni do konca swiata
papa
neapol - dol kloaczny w cieniu wezuwiusza przysypany gora smieci. miasto niczym swiatowid ze swoimi czterema obliczami, co krok odslania nowa twarz. smierdzace padlina slumsy, brudne dzielnice robotnicze a la san pietro a patierno, chaotyczne srodmiescie z okrytymi zla slawa quartieri spagnoli, lukier i widokowkowe centrum.
przez caly czas mialem dziwne wrazenie, ze to nie wlochy, iz jestem w jakims nieznanym miescie ameryki lacinskiej... cdn
piątek, lipca 27, 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz