
ostatnim metrem linii B, smierdzacej i nieklimatyzowanej, wracam do domu.
gdzies na wysokosci bologni do wagonu wsiada zebrak, zataczajac sie na prostych zakretach i innych wyimaginowanych krzywiznach. przetacza sie od pasazera do pasazera, pytajac o jakies drobne.
nikt go nie widzi, nikt nie odpowiada, nikt nie reaguje. nikt, a raczej kazdy ma oczy wpatrzone w ciemnosc za oknem, wzrok wbity w podloge, spojrzenie utkwione w nieokreslonej przestrzeni wagonowej gdzies pomiedzy wyjsciem a sufitem. czasem ktos nerwowo zerknie na innego pasazera, spojrzy na zegarek, komorke, mp3 czy co tam ma pod reka.
podchodzi do mnie.
ON: - masz jakies drobne?
JA: - skad jestes?
ON zdziwiony pytaniem: - e?
katem oka lapie zdziwione spojrzenia pasazerow.
JA: - skad jestes?
ON: - z Rzymu.
JA: - Rzymianin z Rzymu?
ON: - no. z rzymu.
JA: - to idz sobie, nic ci nie dam.
gdzies na wysokosci bologni do wagonu wsiada zebrak, zataczajac sie na prostych zakretach i innych wyimaginowanych krzywiznach. przetacza sie od pasazera do pasazera, pytajac o jakies drobne.
nikt go nie widzi, nikt nie odpowiada, nikt nie reaguje. nikt, a raczej kazdy ma oczy wpatrzone w ciemnosc za oknem, wzrok wbity w podloge, spojrzenie utkwione w nieokreslonej przestrzeni wagonowej gdzies pomiedzy wyjsciem a sufitem. czasem ktos nerwowo zerknie na innego pasazera, spojrzy na zegarek, komorke, mp3 czy co tam ma pod reka.
podchodzi do mnie.
ON: - masz jakies drobne?
JA: - skad jestes?
ON zdziwiony pytaniem: - e?
katem oka lapie zdziwione spojrzenia pasazerow.
JA: - skad jestes?
ON: - z Rzymu.
JA: - Rzymianin z Rzymu?
ON: - no. z rzymu.
JA: - to idz sobie, nic ci nie dam.
4 komentarze:
A ja myslałam, że Pan okaże się polakiem....
ja myslalem, ze to jakis bosancheros czy inny uchodzca, a tu niespodzianka! rzymianin! wybil mnie z tropu, nie moglem mu nic dac ;)
A ja myslalem ze ta historia konczy sie ze smiercia...albo seksem, jak zwykle dla Bosniakos ;)
A jednak cos jest pewne... konczy sie "cattivamente"
Szanowny Panie Cattivo, Magistrze Filologii Polskiej!Chciałam zwrócić uwage na fakt, iż w wyrażeniu o tropie w języku polksim uzywa się czasownika "zbijać", czyli poprawnie powinno być: zbił mnie z tropu". Bardzo proszę nie dawać błędnych przykładów naszym miłośnikom języka polskiego, gdyż będą powtarzać takie...błędy.
Łączę wyrazy szacunku.
Prześlij komentarz