moj lebensraum to kilka metrow kwadratowych pokoju ograniczonych bialymi scianami z lozkiem, szafa, regalem z ksiazkami, krzeslem, to takze kibel, kuchnia, korytarz, a po wyjsciu z domu kilkanascie centymetrow chodnika, kawalek przystanka, miejsce stojace w autobusie, kilkanascie krokow kladki nad tiburtina, chodnik po drugiej stronie ulicy, ulica, zakret, asfalt, biuro, bar, kibel w pracy, wszystko to, co wyzej wymienilem w odwrotnej kolejnosci.
w moim lebensraumie zmiennyni sa twarze sasiadow, przechodniow, podroznych, wspolrzedne smieci na ulicy, psich, czasem ludzkich kup, zakrwawionych tamponow raz w miesiacu, zuzytych prezerwatyw, petow, butow, zagubionych biustonoszy, lisci i innych przedmiotow wypadlych z normalnego obiegu.
i takie tam...
środa, kwietnia 09, 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz