chciałbym móc napisać, że przyszedł w końcu ten dzień ostatni, kiedy trzeba było podjąć męską decyzję i wyjechać, ale życie jak zwykle okazało się być bardziej szare od rolki papieru toaletowego drugiej kategorii. decyzja dojrzewała powoli, gnoiła się jak jakiś wrzód podskórny i pekła...
tekst z początku stzcynia 2011.
pozmieniało się dopiero pod koniec czerwca. od lipca jestem w chorwacji...
niedziela, stycznia 16, 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz