w pierwsze ciepłe, słoneczne dni stare senjskie baby, zawinięte w żałobną czerń po mężach marynarzach, wyłażą ze swoich naftalinowych domów, by na ławkach przeliczyć się i zapłakać nad losem tych, co nie doczekały wiosny. siedzą tak sobie i gaworzą w wymierającym dialekcie o marniejącym zdrowiu, zaprzeszłej urodzie, dzieciach w stolicy albo o wnukach za granicą, połypując czasem okiem na zbłąkanego na ich ulicy przechodnia. niczym jaszczurki wygrzewające się na ciepłych kamieniach, senjskie baby wystawiają do słońca swoje stare, wysuszone twarze, po czym odchodzą każda w swoją stronę.
niedziela, maja 06, 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
oj, dziadek, kakve su to smutne pričice. Trebao bi pisati "djevojke u ljetnim haljinama......voooo-liim"
Prześlij komentarz