
bo kazdego dnia zebrze o slowo,
bo kazdgo dnia modle sie o zdanie,
a kiedy dostaje jalmuzne gorzka niczym piolun,
wyciagam reke po jeszcze,
przeklinajac samego siebie,
bo prosze,
bo dostaje... blogowanie czas zakonczyc!
Byl kiedys w pewnym miejscu Polski...
Siedzę i siedzę przy komputerze i czytam i myślę i czytam .. i codziennie dochodzę do przekonania że tak mało wiem. Tutaj chodzi o Kant, Habermas, Platon, tam o Freud, Heidegger i XYZ a ja nic z tego nie znam. Czy powienienem studiować philosophię? Chyba tak. Bo jak się zrozumie do końca to, co oni mieli do powiedzenia, to chyba się rozumie wszytko – prawie. Trrrr trrr trrrr – to tylko kołeczki mojego mózgu. Bardzo głośno tam jest, bo jest cały pusty - tylko w rogu jest krzyczący pytajnik.







O co chodzi? Chodzi o Dolinie Rospudej, jest to bezcenna dolina rzeki Rospudy koło Augustowa.
“Dolina Rospudy is one of the most natural preserved places in Poland, many rare and even endangered species of animals and plants live there. There was a plan to make a natural reserve in Dolina Rospudy - now they want to build the Via Baltica through that area.
Więcej informacji IN ENGLISH: http://www.darzbor.v24.pl/via-baltica/index.html Podpisuj się!
Po Polsku: Link → → → →
Jestem zachwycona północem. Konferencja była świetna. Może będziemy (jako JBN) mieli nowego partnera: Ośrodek dydaktyczno-muzealny Świdwie. Jest tam piękny, a nie tylko ośrodek jest piękny...
Po konferencji przyjechał Andrea i byliśmy w Świnoujściu i w Międzyzdrojach. Zobaczylismy żubrów i innych zwierząt w takim zoo. Bardzo nam przykro było ich tam zobaczyc, bo mieszkają w małych klatkach. Na tablicach jest napisany, że nie mogą życ w wolności, bo byli chorzy albo zostali sieroci... nie wiem czy tego wierzyć, czy nie.
Spacerowalismy w lesie do zmierzchu, potem znowu spacerowalismy na plażu. Morze jest piękny, w nocy jeszcze bardziej: czarne i tajemnicze.
Więc spędzilismy dzień zakochanych (bleeeehhh) w naturze: świetnie pasowało, bo trzeba kochać naturę :)
Teraz muszę się przemóc do napisania pracy, bo inaczej nigdy nie zdazę jej napisać.
Martino! Oh ma che bello l'amico polacco!! ;) Jak było w San Benedetto?
Cieszę się na czekoladę i rozmowę, Agita :)
Ivan, oddaj słonce!
Ciccio, gli esami? Oczywiscie che ti ho trzymato i kciuki.
Bacioni a tutti sparsi per il mondo!









